Followers

wtorek, 16 września 2014

Dość mam już poduszek

Te dwie haftowane - podszyłam materiałem (grubo tkana bawełna w kolorze ecru) - trochę się namęczyłam, bo uszyłam wszystko ręcznie, ale jest jako tako ok. 

Zrobilam jeszcze jedną poduszkę turkusowo - jasne ecru (czy może takie off-white) i na razie poduszkom mówię dosyć. Za jakiś czas wrócę zapewne do tematu, jako że mam jeszcze poduszki, którym brakuje dekoracyjnych poszewek, ale na razie pauza, choć lubię robić poduszki.


Teraz wrócilam do koralików, gdyż niezwykle spodobała mi się idea połączenia sznurka z darami morza - oto kolejny przyklad. Kupilam płatki z muszli perlowych i dzięki użyciu doskonałego wiertła kobaltowego wywierciłam w nich dziurki tam, gdzie chciałam. Co więcej nareszcie mogłam wywiercić dziurki w bursztynach, które dawno temu dostalam od mojej babci - niestety, dziureczki były tak małe, że chyba tylko nitka cienka jak włos mogłaby przez nie przejść. Wiertło kobaltowe wchodzi w bursztyn jak w masło. Oczywiście rozsądnie jest trzymać małe kawałki bursztynu czy co tam kto wierci kombinerkami, a nie palcami.

4 komentarze:

  1. Bardzo ładna ta szewronowa poduszka, a i naszyjnik uroczy.

    OdpowiedzUsuń
  2. poduszki zawsze się przydają,piękna jest a naszyjnik ciekawy,

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczna poduszka :-) Rewelacyjne kolory.
    Naszyjnik cudowny!
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja myślę , że takich ładnych poduszek jakie nam pokazywałaś, nigdy dość:))
    No ale ten śliczny naszyjnik z bursztynami tłumaczy całkowicie zrezygnowanie z dalszych poduszek.
    Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń