Karnawał kończy się za jakieś 10 dni, więc ozdoby świąteczne w odwrocie - po choince ani śladu, choć została jeszcze gałąź ozdobiona śnieżynkami i czerwonymi bombkami. W sumie zima ciągle jeszcze trwa.
Narzuta się robi - konsekwentnie choć powoli - robota pochłania niestety dużo mojego czasu.
W pewnym momencie zatęskniłam za płodozmianem, a trafiło mi się coś w rodzaju "generyka" Hooked Zpagetti czyli surowiec do szydełkowania powstały z odpadów przy produkcji dzianin.
Kupiłam dwa nawoje jasnoróżowej oraz jeden ciemnoróżowej i zrobiłam taki oto chodniczek:
