Zaczne moze od prac szydelkowych. Od dawna chodzi za mna taki organizer zrobiony z wieszaka i nad tym wlasnie pracuje, na razie pokaze, jak wyglada obrobiony wieszak:
A poza tym wciagnal mnie decoupage. Nie mnie pierwsza i nie mnie ostatnia. A zatem kolejna ikona do kolekcji, tym razem dla tesciow.
"Czy mam wyrzucic te puszke po kawie?" Tym razem powiedzialam nie, mam co do niej pewien pomysl.
I tak oto powstala puszka w grzybki, ktora pomogla mi zrozumiec, ze naklejanie serwetek na ciemne tlo to niezbyt udany pomysl. Ale od czego sa kolorowe wydruki.
No i pracuje nad kolejnym listownikiem. Na razie udalo mi sie go skutecznie zdemolowac, przy probie wlozenia przegrodek oderwalam boczna scianke, ale to chyba nawet lepiej, bedzie latwiej poskladac.
Tak wyglada praca w toku:
Nie pokazalam jeszcze jakie poduszki zrobila moja babcia. Uwazam, ze bardzo ladnie jej wyszly i fajnie dekoruja nasza sofe.