Nie, nie zapomnialam o kwietniowym TUSALu, co wiecej zdjecie zrobilam w odpowiednim czasie
Po prostu nie mialam kiedy zrobic notki i wrzucic zdjecia, wbrew pozorom zajmuje to chwile. Co wiecej, rzadko otwieram komputer.
Kupilam sobie listownik i go ozdobilam rozyczkami - bedzie sobie stal na biurku zamiast dotychczasowego, co tu duzo mowic, szpetnego druciaka. Do kompletu podstaweczka, nie wiem zreszta jak to nazwac. Jeszcze lakieruje i szlifuje, ale nie zmieni to wygladu, tylko doda gladkosci.
Na koniec tylko pudeleczko, zwykle, tekturowe.
Jak nie bedzie padac, to dzisiaj dzien ogrodkowy.
widzę, że wsiąkłaś kompletnie w tę technikę ozdabiania:) ślicznie wyszły Ci te rzeczy.
OdpowiedzUsuńAnka
Jaki piekny listownik! I pudełeczko! Śliczne! U nas dzień pochmurny, ale i tak zaraz idziemy do ogrodu!Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńPięknie ozdobiony listownik, a zwykłe pudełko stało się niezwykłe! Pięknie!!!
OdpowiedzUsuńŚliczne prace-pozdrawiam
OdpowiedzUsuńPięknie wykonane różyczki.Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńWitam Cię i bardzo dziękuję za miłe słowa.Do tych swoich problemów(bo można już je tak nazwać)podchodzę z maksymalnym optymizmem (żadna to moja zasługa, po prostu taka jestem). Było bardzo źle a jest dużo lepiej i jestem pewna ,że musi być jeszcze chociaż troszkę lepiej:))))))
OdpowiedzUsuńA teraz podziwiam Twój piękny listownik.(Również nie cierpię druciaków). W komplecie z tą podstaweczką jest prześlicznie. Pudełeczko to "zwykłe" tekturowe jest dla mnie niezwykle urocze:))))
Pozdrawiam bardzo serdecznie.
Prześliczne prace!!!Serdecznie pozdrawiam
OdpowiedzUsuń