Followers

poniedziałek, 24 sierpnia 2015

No to koniec z meblami!

Tak, nareszcie zakończyłam odnawianie dużej komody - to był naprawdę kawał roboty i cieszę się, że mam ją za sobą!


A z robótek dziewiarskich zrobiłam poduszkę ze sznurka plecionego na maszynce - 100% recyclingu, bo nitka uzyskiwana jest z kupowanych na rynku (głównie przez moją mamę) starych swetrów, najchętniej bawełnianych (ew. z dodatkiem), prutych przez moją 90-letnią babcię, plecionych w sznurek (tzw. i-cord) i następnie zrobiona na drutach została owa poduszka.
Tak wygląda z jednej strony:
a tak z drugiej:
Przy tej okazji nauczyłam się robić kwadrat na drutach zaczynając od środka. Wiem, to żadna filozofia, moja babcia zresztą kiedyś uwielbiała robić serwety na drutach - teraz już trochę ciężko, choć zrobiła szydełkiem serwetę z kwadratów - poprosiła mnie, bym jej pokazała nowy wzór, wybrałam takie dosyć proste ananaski, zrobiłam jeden kwadrat, bo babcia nigdy ze schematów nie korzystała i czasem trudno jej jest przetłumaczyć znaki na rzeczywistośc, ale mając w naturze idzie jej to bez problemu. 
Na środku powstała spora dziura, z takiego grubego sznurka nie jest to nic dziwnego, zatem zrobiłam kółka zeszywając sznurek w spiralę i naszyłam na środku.  
Na razie to tyle. Jestem w trakcie kończenia kilku dekupażowych drobiazgów.

10 komentarzy:

  1. Świetnie teraz wygląda ta komoda :) Poduszka cudna :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna komoda - wspaniale ją odnowiłaś i zmieniłaś :-)
    Poduszka cudowna! Doskonała współpraca międzypokoleniowa :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. komoda cacko, nówka a i podusia śliczna,fajnie jak możecie w trójkę działać,pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Komoda to ogromna praca! gratulacje.

    coraz bardziej zapalam się do tego urządzonka do robienia sznureczka. to świetna sprawa, zwłaszcza, że na takie rzeczy, jak podkładki na siedzenia, potrzeba trwalszej, grubszej nitki.
    Ja jeszcze nie próbowałam robienia kwadratu na drutach od środka. Nie powinno to być trudne; pewnie coś, jak czapkę od góry, tylko trzeba formować kwadrat :) mniejsza o to. Twój egzemplarz wygląda świetnie. Sznureczek nadaje tekstury.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo ładna poducha, w dodatku wygląda na wygodną.
    podziwiam Twój zapał do odnawiania mebli, dużo ciężkiej pracy, ale efekt wspaniały.

    OdpowiedzUsuń
  6. fantastycznie wygląda ta komoda, jak nowa :)
    ile zajmuje takie odnawianie ?

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięknie odnowiona komoda! Aż trudno uwierzyć, że to ten sam mebel :) Poduszka raczej nie w moim stylu, ale podziwiam Twoja cierpliwość ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetnie odnowiona komoda - czym ja malowałaś? poducha też prezentuje się okazale:)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Metamorfoza jakiej dokonałaś z komodą bardzo mi się podoba. Zwłaszcza ,że bardo lubię meble w takim jasnym kolorze.
    Poduszka śliczniutka:)
    Serdeczności posyłam.

    OdpowiedzUsuń