A z robótek dziewiarskich zrobiłam poduszkę ze sznurka plecionego na maszynce - 100% recyclingu, bo nitka uzyskiwana jest z kupowanych na rynku (głównie przez moją mamę) starych swetrów, najchętniej bawełnianych (ew. z dodatkiem), prutych przez moją 90-letnią babcię, plecionych w sznurek (tzw. i-cord) i następnie zrobiona na drutach została owa poduszka.
Przy tej okazji nauczyłam się robić kwadrat na drutach zaczynając od środka. Wiem, to żadna filozofia, moja babcia zresztą kiedyś uwielbiała robić serwety na drutach - teraz już trochę ciężko, choć zrobiła szydełkiem serwetę z kwadratów - poprosiła mnie, bym jej pokazała nowy wzór, wybrałam takie dosyć proste ananaski, zrobiłam jeden kwadrat, bo babcia nigdy ze schematów nie korzystała i czasem trudno jej jest przetłumaczyć znaki na rzeczywistośc, ale mając w naturze idzie jej to bez problemu. Na środku powstała spora dziura, z takiego grubego sznurka nie jest to nic dziwnego, zatem zrobiłam kółka zeszywając sznurek w spiralę i naszyłam na środku.
Na razie to tyle. Jestem w trakcie kończenia kilku dekupażowych drobiazgów.




Świetnie teraz wygląda ta komoda :) Poduszka cudna :)
OdpowiedzUsuńPiękna komoda - wspaniale ją odnowiłaś i zmieniłaś :-)
OdpowiedzUsuńPoduszka cudowna! Doskonała współpraca międzypokoleniowa :-)
Pozdrawiam serdecznie.
komoda cacko, nówka a i podusia śliczna,fajnie jak możecie w trójkę działać,pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńKomoda to ogromna praca! gratulacje.
OdpowiedzUsuńcoraz bardziej zapalam się do tego urządzonka do robienia sznureczka. to świetna sprawa, zwłaszcza, że na takie rzeczy, jak podkładki na siedzenia, potrzeba trwalszej, grubszej nitki.
Ja jeszcze nie próbowałam robienia kwadratu na drutach od środka. Nie powinno to być trudne; pewnie coś, jak czapkę od góry, tylko trzeba formować kwadrat :) mniejsza o to. Twój egzemplarz wygląda świetnie. Sznureczek nadaje tekstury.
pozdrawiam
bardzo ładna poducha, w dodatku wygląda na wygodną.
OdpowiedzUsuńpodziwiam Twój zapał do odnawiania mebli, dużo ciężkiej pracy, ale efekt wspaniały.
fantastycznie wygląda ta komoda, jak nowa :)
OdpowiedzUsuńile zajmuje takie odnawianie ?
Pięknie odnowiona komoda! Aż trudno uwierzyć, że to ten sam mebel :) Poduszka raczej nie w moim stylu, ale podziwiam Twoja cierpliwość ;)
OdpowiedzUsuńŚwietnie odnowiona komoda - czym ja malowałaś? poducha też prezentuje się okazale:)pozdrawiam
OdpowiedzUsuńkomoda jak nowa, brawo :)
OdpowiedzUsuńMetamorfoza jakiej dokonałaś z komodą bardzo mi się podoba. Zwłaszcza ,że bardo lubię meble w takim jasnym kolorze.
OdpowiedzUsuńPoduszka śliczniutka:)
Serdeczności posyłam.