i na szczęście tutaj upałów nie ma, wręcz przeciwnie. Jak dla mnie temperatury w sam raz.
Mam bardzo dużo prac w toku, głównie odnawiam meble.
Plotę również sznurki na młynku i jednoczesnie obmyślam różne koncepcje.
Tymczasem zrobiłam taką sobie obróżkę:
Z plecionego sznurka zrobiłam coś, co podobno nazywa się kurzą stopką, naszyłam cekiny-kwiatki i gotowe! Proste bardzo, ale efekt ciekawy.
Nie mam pojęcia co to są te kurze stopki (może poza znaczeniem dosłownym) ale obroża bardzo mi się podoba.
OdpowiedzUsuńBardzo przyjemny naszyjnik.
OdpowiedzUsuńpomysłowe wykorzystanie młynka,
OdpowiedzUsuńI niech to lato trwa jak najdłużej.Zawsze mi bardzo szkoda gdy się kończy.
OdpowiedzUsuńMłynkowa obróżka, cudeńko.
Serdeczności posyłam.