Karnawał kończy się za jakieś 10 dni, więc ozdoby świąteczne w odwrocie - po choince ani śladu, choć została jeszcze gałąź ozdobiona śnieżynkami i czerwonymi bombkami. W sumie zima ciągle jeszcze trwa.
Narzuta się robi - konsekwentnie choć powoli - robota pochłania niestety dużo mojego czasu.
W pewnym momencie zatęskniłam za płodozmianem, a trafiło mi się coś w rodzaju "generyka" Hooked Zpagetti czyli surowiec do szydełkowania powstały z odpadów przy produkcji dzianin.
Kupiłam dwa nawoje jasnoróżowej oraz jeden ciemnoróżowej i zrobiłam taki oto chodniczek:

Świetny ☺ miałaś jakiś schemat na ten dywanik?
OdpowiedzUsuńTak, Oleńko, inspirowałam się wzorem opisanym na tej stronie
Usuńhttp://yarnfreak-blog.blogspot.dk/2011/10/fredag-er-gavedag-gratis-zpagetti.html
śliczny akcent podłogowy, czekam na narzutę,efekt końcowy, jakoś powoli idą mi robótki,nie mogę się rozkręcić,pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńbardzo podobają mi się takie dywaniki, ale jeszcze nie teraz kiedy dzieciaki małe.
OdpowiedzUsuńja też mam nadzieję na lepsze, bo dni już się wydłużają.
Anka
Rewelacyjny chodniczek :-) Pięknie wygląda w tych kolorach :-)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie.
Witam serdecznie :) Zapraszam na nowy blog http://sielskachata.blogspot.com/
OdpowiedzUsuń