Followers

czwartek, 29 maja 2014

Znów o serwecie na stolik

z dedykacją dla Splocika, która zwróciła uwagę, że 12 kwadratów (3x4) może być za mało - w związku z tym przymierzyłam serwetę na ten stolik, na który jest przeznaczona. 
Robienie z kwadratów ma tę zaletę, że wielkość można dopasowywać na bieżąco.
Wymyśliłam sobie, że z dłuższych boków serweta będzie zwisać trochę więcej, a z krótszych - mniej. 
Według wzoru będzie obrobiona łuczkami dookoła, zatem można swobodnie wyregulować ostateczną wielkość. Jestem również świadoma, że po naprężeniu będzie zdecydowanie większa - tak więc jestem dosyć spokojna o rozmiar.
A tak to wygląda na zdjęciu:






4 komentarze:

  1. To ja tutaj napiszę.... Piękna serweta, choć przyznaję, że ja ananaski robię nieczęsto. jakos ich nie lubię w pracy, ale efekt zawsze dają niesamowity. mam nadzieję, że pokażesz serwetę juz po napięciu, bo wtedy powali urokiem.
    wiesz, że ja tak jak Ty nie mam ani jednej szydełkowej serwetki dla siebie? w tym roku na wielkanoc uratowała mnie serwetka Splocika:)
    malowanie wiklinowych plecionek... cos o tym wiem. bardzo czasochłonne! ale warte pracy.
    podobaja mi się twoje wyklejanki, szczególnie te na plastrach - bajeczne!


    Anka

    OdpowiedzUsuń
  2. Najpierw pomyślałam, że to ma być na stolik z tamtej fotki, a potem gdy przeczytałam w komentarzu, że to ma być prostokątny, to byłam pewna, że nie miałam racji. Teraz jestem przekonana, że serwetka będzie pięknie prezentować się na tym stoliku po napięciu. :)
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem pełna podziwu dla tej serwety.Bardzo mi się podoba.No i jestem pod wrażeniem cierpliwości jaką zapewne trzeba mieć do wydziergania tak pięknej i dużej serwety.To przecież nie sznurek, gdzie pracy przybywa szybko:))
    Moc serdeczności posyłam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Misterna robota :) Bardzo mi się podoba takie dzieło z elementów :)

    OdpowiedzUsuń