Zacznę od szydełkowych - stwierdziłam, że szewc bez butów chodzi i nie mam żadnej serwety na niski stolik, a wymyśliłam sobie taką, by zakrywala cały stół, a nawet się trochę zwieszała. I dziergam - ma być 12 elementów, właśnie kończę powoli 9-ty.
Po uformowaniu, naciągnięciu, lekkim usztywnieniu i wyprasowaniu powinno być ok, na razie wygląda tak:
Z kupionej już prawie rok temu włóczki - akryl, ale bardzo milutki i mięciutki - dziergam z doskoku - no właśnie jeszcze nie zdecydowałam się, co to będzie. Może pledzik?
A tu przy tymże pledziku koszyczek - kupuję je za grosze na różnego rodzaju targach staroci, maluję - najczęściej na taką złamaną biel - potem lakier i koszyczki wyglądają świeżo.
Udało mi się upolować za małe pieniądze spory kosz, upleciony chyba z bambusu, mnie się bardziej podoba taki jasny
Poza tym kilka dekupażowych rzeczy czeka na lakierowanie:
puszeczka po orzeszkach
kupione za grosze dwie skrzynki z klepek boazeryjnych - były nieoheblowane nawet chyba, wyszlifowane, pomalowane i z naklejonymi wzorami posłużą do przechowywania niewiarygodnych ilości posiadanych przeze mnie serwetek.











jakie śliczności,ale trochę mobilizacji i sporo zakończysz, serweta będzie cudowna a pled nie pledzik rewelacyjny,decu wyborne,dzieją się same śliczności, masz rację,szewc bez butów chodzi.
OdpowiedzUsuńDzięki Uleńko za słowa zachęty - to nawet nie o mobilizację chodzi, a o czas, który ciągle goni... I ciągle nowe pomysły.
UsuńBędzie śliczna serwetka ananasowa. Tylko czy zakryje ona ten stolik? Chyba potrzeba 16 elementów, a wtedy i zakryje i będzie coś niecoś zwisać.
OdpowiedzUsuńPledzik będzie piękny.
Dekupaże robisz wspaniałe, a te obrazki na drewnianych plastrach są po prostu super.
Pozdrawiam ciepło.
Dziękuję za miłe słowa! Tego stolika to na pewno nie zakryje - ale serwetka ma być na inny, prostokątny ;-) Też pozdrawiam serdecznie
UsuńDużo i ładnych rzeczy pokazujesz. Skrzyneczki urocze. Takie drobiazgi zawsze przydają się w domu.
OdpowiedzUsuńPiękne! Wszystko piękne! Ananasy zapowiadają się pięknie! Właśnie mi się jeden koszyczek przypomniał co w mojej piwnicy mieszka:-) dzięki! I super pomysł z drewnianymi obrazkami! Brawo! Miłego długiego weekendu a właściwie dwoch:-) pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńPiękne te Twoje prace. Co do koszyczków widzę, że mamy podobne pomysły.Nieraz gdy brakuje mi cierpliwości kupuje do malowania farbę w aerozolu. Wtedy mam zdecydowanie mniej pracy.
OdpowiedzUsuńTe drewniane plasterki mnie zauroczyły. Są super. Ale pozostałe prace również bardzo mi się podobają.
Serdeczności posyłam.