Followers

środa, 28 maja 2014

In statu nascendi czyli robótki rozgrzebane

Jakoś tak się złożyło, że mnóstwo mam rzeczy pozaczynanych, a nic nie skończone. 

Zacznę od szydełkowych - stwierdziłam, że szewc bez butów chodzi i nie mam żadnej serwety na niski stolik, a wymyśliłam sobie taką, by zakrywala cały stół, a nawet się trochę zwieszała. I dziergam - ma być 12 elementów, właśnie kończę powoli 9-ty. 
Po uformowaniu, naciągnięciu, lekkim usztywnieniu i wyprasowaniu powinno być ok, na razie wygląda tak:
Trochę się naszukałam wzoru, aż wybrałam duże ananasowe kwadraty.

Z kupionej już prawie rok temu włóczki - akryl, ale bardzo milutki i mięciutki - dziergam z doskoku - no właśnie jeszcze nie zdecydowałam się, co to będzie. Może pledzik?

A tu przy tymże pledziku koszyczek - kupuję je za grosze na różnego rodzaju targach staroci, maluję - najczęściej na taką złamaną biel - potem lakier i koszyczki wyglądają świeżo.

Malowanie koszyczków jest czynnością pracochłonną, bo by ładnie były pokryte, trzeba wziąć mały pędzelek i domalowywać w miejscach, gdzie wiklina się krzyżuje. Nigdy  nie da się pomalować tak, by nigdzie nic nie zostało, ale by osiągnąć dobry efekt, trzeba się nieźle napracować. Ja to zwykle biorę na kilka seansów.

Udało mi się upolować za małe pieniądze spory kosz, upleciony chyba z bambusu, mnie się bardziej podoba taki jasny

Poza tym kilka dekupażowych rzeczy czeka na lakierowanie:
puszeczka po orzeszkach
blaszana konewka i miska
kupione za grosze dwie skrzynki z klepek boazeryjnych - były nieoheblowane nawet chyba, wyszlifowane, pomalowane i z naklejonymi wzorami posłużą do przechowywania niewiarygodnych ilości posiadanych przeze mnie serwetek.
 
Tak więc będzie co wykańczać w najbliższym czasie.

Prawie gotowe są już obrazki na drewnianych plasterkach, pasują do rustykalnych wnętrz działkowych i podobnych:

7 komentarzy:

  1. jakie śliczności,ale trochę mobilizacji i sporo zakończysz, serweta będzie cudowna a pled nie pledzik rewelacyjny,decu wyborne,dzieją się same śliczności, masz rację,szewc bez butów chodzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Uleńko za słowa zachęty - to nawet nie o mobilizację chodzi, a o czas, który ciągle goni... I ciągle nowe pomysły.

      Usuń
  2. Będzie śliczna serwetka ananasowa. Tylko czy zakryje ona ten stolik? Chyba potrzeba 16 elementów, a wtedy i zakryje i będzie coś niecoś zwisać.
    Pledzik będzie piękny.
    Dekupaże robisz wspaniałe, a te obrazki na drewnianych plastrach są po prostu super.
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa! Tego stolika to na pewno nie zakryje - ale serwetka ma być na inny, prostokątny ;-) Też pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  3. Dużo i ładnych rzeczy pokazujesz. Skrzyneczki urocze. Takie drobiazgi zawsze przydają się w domu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne! Wszystko piękne! Ananasy zapowiadają się pięknie! Właśnie mi się jeden koszyczek przypomniał co w mojej piwnicy mieszka:-) dzięki! I super pomysł z drewnianymi obrazkami! Brawo! Miłego długiego weekendu a właściwie dwoch:-) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne te Twoje prace. Co do koszyczków widzę, że mamy podobne pomysły.Nieraz gdy brakuje mi cierpliwości kupuje do malowania farbę w aerozolu. Wtedy mam zdecydowanie mniej pracy.
    Te drewniane plasterki mnie zauroczyły. Są super. Ale pozostałe prace również bardzo mi się podobają.
    Serdeczności posyłam.

    OdpowiedzUsuń