Followers

piątek, 10 stycznia 2014

Pierwsza dekada stycznia kończy się

Czas więc na pokazanie zaległości świątecznych pod postacią bombek decu - zrobionych ze starych plastikowych bombek - kupionych za grosze.


Nareszcie dokończyłam bolerko, które dawno już zaczęłam, jeszcze latem i niestety nie szło mi zupełnie, prułam kilka razy.


Wśród panów popularne są kominy, oto jaki zrobiłam na drutach:


Nasza bardzo dobra przyjaciółka mówi o jednym ze znajomych, że wysępił szalik tubę (nie ten, tylko inny) i że może ona by coś wysępiła ;-) Chciała czapeczkę, to zrobiłam, tym razem szydełkiem, z kwiatkami i cekinami.


A to ten komin wysępiony, niestety nie zrobiłam zdjęcia przed wysłaniem, więc pokazuję fragment zdjęcia na "sępie", chroniąc jednakowoż jego tożsamość. Słabo w związku z tym widać.



4 komentarze:

  1. pracowita od Nowego Roku, serduszka są śliczne,taka mała kolekcja, kominy bardzo udane a i czapka piekna.

    OdpowiedzUsuń
  2. O jak dużo ładnych rzeczy pokazujesz: i kominy i śliczna czapka, bolerko i bombki serduszkowe, które szczególnie przypadły mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  3. pięknie, pięknie! pracujesz od początku; natomiast mnie jakoś odrzuciło od robótek. teraz czytam i oglądam i coś tam tylko dziubię, bo nie można nazwać tego dzierganiem
    Anka

    OdpowiedzUsuń
  4. No witam w Nowym Roku:)))
    Prucia nie zazdroszczę. Ponieważ sama nie cierpię pruć:Te serduszkowe bombki są śliczne. Czapka i kominy bardzo pęknie się prezentują. Zwłaszcza ten na "sępie":))
    Serdecznie pozdrawiam z Mazowsza, gdzie zima taka ze śniegiem trwała na razie nie całe dwa dni.

    OdpowiedzUsuń