Szybko, szybko ucieka lato, tak jest zawsze... Cieszyć się zatem trzeba każdym jego dniem.
Od tygodnia pogoda jest nareszcie letnia, słoneczna.
Moja przyjaciółka ma wnuczkę, w niedzielę był chrzest, więc udziergałam grzechotkę dla malucha:
Podobno dziewczynka jest tak mądra, że już się nią bawi.
Z kolei koleżanka kupiła sobie na starociach lampę, ale abażur nie był najpiękniejszy, więc zastąpiony zostanie szydełkowym. Tak wygląda póki co naciągnięty na stary materiał
Świetny abażur. Bardzo mi się podoba :-)
OdpowiedzUsuńGrzechotka cudowna :-)
Pozdrawiam serdecznie.
Oj niestety mnie również to lato zdecydowanie zbyt szybko umyka:((((
OdpowiedzUsuńZarówno grzechotka i ten abażur są bardzo piękne.
Pozdrawiam cieplutko.
bardzo mi się podoba abażur, zwłaszcza to, że jest jest "zabudowany" od góry, światło żarówki musi robić na suficie fajne cienie. Może wstawisz zdjęcie lampy nocą??
OdpowiedzUsuń