Na samym początku roku zrobiłam coś, co mój tato nazywa pułapką na mole - już kiedyś coś podobnego zrobiłam i bardzo spodobało się mojej mamie.
Na święta wielkanocne wybieramy się do przyjaciół - mają trzyletnią córeczkę, dla której zrobiłam szydełkową laleczkę
oraz sukieneczkę, która na długość jest dobra, ale niestety troszeczkę zbyt szczupła - sukieneczkę przekazałam dziewczynce wcześniej, żeby już miała
Trwa również u mnie produkcja pisanek z wydmuszek, będę ich miała ponad 50
Niestety, wydmuszek nie da się wysłać pocztą, za delikatne są, więc zrobiłam też płaskie drewniane jajeczka







To się tego nazbierało :)) Świetne prace :))
OdpowiedzUsuńDużo rzeczy zrobiłaś. "Pułapka na mole" piękna, bardzo pasowałaby do moich wnętrz. Szkoda, że sukienka za szczupła... wydmuszkowe jajka prześliczne! a jak zaklejasz dziurki? może inaczej: czym robisz dziurki? - to pierwsze pytanie(ja ostrym czubkiem noża i wychodzą takie na pół cm, może odrobinkę mniejsze, więc potem głowię się, co z nimi zrobić), a drugie to właśnie czym je zaklejasz?
OdpowiedzUsuńpozdrawiam ciepło
Anka
ale produkcja, jajka wspaniałe, lalusia cudowna ,szkoda suukienki,ważne że jesteś,
OdpowiedzUsuńPięknie działałaś przez ten ostatni czas.Zawieszka bardzo mi się podoba tak jak i laleczka oraz sukieneczka. Pisanki piękne, zwłaszcza te płaskie drewniane mi wpadły w oko.
OdpowiedzUsuńSerwetki urocze.
Pozdrawiam bardzo serdecznie.