Nic nie wyraza moich odczuc tak dobrze, jak wolno przeze mnie przetlumaczony wiersz dunskiego poety Henrika Nordbrandta, umieszczony jako tytul dzisiejszego wpisu.
W oryginale brzmi on nastepujaco:
“Året har 16 måneder: November
december, januar, februar, marts, april
maj, juni, juli, august, september
oktober, november, november, november, november.”
Produkcja ozdob swiatecznych trwa. W listopadzie czas jest ku temu. Tydzien temu nabylam droga kupna stara ramke, pomalowalam ja byle jak i wprawilam karton obciagniety czarnym materialem i powtala tabliczka, do ktorej mozna sobie rozne rzeczy przypinac. Zrobilam na niej wystawke tegorocznej produkcji. Bardzo mi sie podobaja kramiki Edit, ona takze zainspirowala mnie do zrobienia tej tabliczki. Swojego kramika pewnie ne bede miala, zwlaszcza ze nie sprzedaje swoich wytworow, co najwyzej rozdaje przyjaciolom i znajomym. Ale wystawke sobie na 15 minut zrobilam.
By troche urozmaicic i wyprobowac nowe pomysly, zrobilam taka choineczke (zdjecie z przodu i z tylu, to ta sama, fotomontaz)
Kolejne wzorki (to nieco czasochlonne, wiec tylko niektore sobie zestawiam)
Wchodzimy w okres nieustajacych ciemnosci, wiec bardzo waznym elementem zycia codziennego staje sie oswietlenie. Tym razem, po wczesniejszym falstarcie, udalo mi sie zrobic abazur ze sznurka, do ktorego wykorzystalam stary stelaz do abazura. Poniewaz produkt uwazam za udany, a jest ze sznurka, tradycyjnie dedykuje go mistrzyni sznurka i szydelka, Jucie.



U Ciebie będzie pełno ozdób szydelkowych - jak co roku zresztą. Piękne są, szkoda tylko, że tak czasochłonne. Tym razem też rezygnuję z ich robienia na rzecz szali na prezenty i zazdrostki, którą już męczę i męczę!
OdpowiedzUsuńAbażur REWELACYJNY! Wygląda świetnie.
Pomysł z tablicą-wystawką uważam za wspaniały.
Anka
Oj tak listopad jest jak wieczność. Abażur zmyślny- ładnie wygląda, A ramka- wystawka - bardzo pomysłowa.
OdpowiedzUsuńTo co zrobiłaś jest SUPER!!!
OdpowiedzUsuńTo logiczne z listopadem :) Musi być długi żebyśmy mogły zdążyć z produkcją ozdób świątecznych :) Twoje są śliczne :) Też mam dwa abażury, ale jakoś nie mam weny, żeby się za nie zabrać, a jeden abażur używam jako stelaż do formowania dużych aniołków szydełkowych :) Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńA ja lubię listopad :) Długie wieczory, druty,ciepła herbatka, fotel przed tv.. Albo długie pogaduszki z przyjaciółmi, książka, jakaś dłubanina w mieszkanku :) Nie jest jeszcze AŻ tak zimno, po upałach których nie trawię nie ma nawet wspomnienia :)Dla mnie może być ich właśnie tyle, by przedłużyć rok na 16 miesięcy:)
OdpowiedzUsuńJakie cudności robisz!Cieszę się, że trafiłam na Twój blog. Pozdrawiam.
Świetna ta Twoja w "wystawka". Wspaniale prezentują się Twoje cudowne "wytworki". A listopad z taką pogodą jak obecnie może trwać nieskończenie długo:)
OdpowiedzUsuńAbażur jest cudowny.Podoba mi się baaaardzo. I na prawdę nie dlatego że byłaś łaskawa mi go zadedykować:)Myślę że mnie rozpieszczasz tymi dedykacjami.Ale co do tej "mistrzyni" to już zdecydowana przesada. Cudze chwalicie.....
Pozdrawiam Cię bardzo cieplutko i uciekam do swoich aniołów:)
Taki listopad jak ten na razie mi się bardzo podoba. Wystawkę zrobiłaś cudną. Takie zawisły w tej ramce śliczności, że oczu oderwać nie można. Lampa też pięknie się prezentuje i zapewne bardzo miło będzie przy niej spędzać jesienne i zimowe długie wieczory. Pozdrawiam cieplutko. Ania:)
OdpowiedzUsuńależ świątecznie u Ciebie, przepiękne ozdoby. muszę sama zabrać się do pracy.
OdpowiedzUsuńbardzo fajnie wyszedł Ci też abażur.
przepiękne ozdoby, abażur- majstersztyk:) pozdrawiam serdecznie:)
OdpowiedzUsuńDroga komentatorko moich wpisów- Jesteś WIELKA ! Aż mnie kusi zrobić taką wystawkę . Piekne prace !
OdpowiedzUsuń