No to mamy lato. Dlugie, dlugie dni, bardzo dlugie. To lubie.
Urlop dopiero w sierpniu, a panna mloda zapytana, co by sobie zyczyla na prezent, poprosila o zrobiony przeze mnie szydelkiem bieznik. Wybralam elementy, gdyz w ten sposob mozna dostosowac wielkosc do posiadanych mozliwosci czasowych. Stol ma ponoc 50x100, wiec obliczylam ze potrzeba 4x8 elementow. Jak widac na zalaczonym obrazku, mam juz 19 elementow, wiec mam szanse skonczyc i jeszcze ewentualnie zrobic sobie bolerko do sukienki, ktora ma b. krotkie rekawki, wiec cos by sie przydalo.
Te elementy z koralikami to na ewentualne bolerko, zobaczymy co z tego wyjdzie. Psychicznie jest ze mna nie halo, wiec caly wieczor spedzilam wczoraj sortujac takie plastikowe koraliki - zadanie na miare wybierania maku z popiolu.
W temacie Barbie - panny mlodej, to dorobilam jej bolerko. Brakuje mi bukiecika i welonu, ale o tym pomysle za jakis czas, jak mi sie pomysl wykrystalizuje. Pytalam moich dunskich kolezanek, czy znany jest im zwyczaj sadzania lalki na masce samochodu panny mlodej i ten zwyczaj, obecnie uwazany w Polsce za obciachowy, jest im nieznany, lecz idea bardzo im sie podobala.
Lalka w tej sukni wygląda rewelacyjnie a wzór bieżnika bardzo efektowny.
OdpowiedzUsuńŚlicznie wygląda panna Barbie! I bieżnik zapowiada się ślicznie! Nie martw się, nie tylko z Tobą "nie halo" :) - choć ja bym tak tego nie nazwała - inność jest piękna, bo to nas wyróżnia z tłumu i jesteśmy wyjątkowe :) Muszę Ci się pochwalić że już jestem na 5 module :) w Sprogskole :) W listopadzie mam zamiar kończyć szkołę :) A długie dni to jest piękne! Jak ktoś się mnie pyta co w Danii jest i co tu lubię najbardziej, to odpowiadam bez wahania - białe noce - u mnie teraz o 23 jest jeszcze jasno, a w przyszłym tygodniu już wogóle będzie jaśniutko :) Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńbardzo dobry pomysł z bieżnikiemz elementów. zawsze to i dopasować można do stołu i do czasu. Mam nadzieję że zrobisz i bolerko. bardzo lubię koraliki, jako element dekoracyjny, tylko jeszcze nic takiego nie robiłam.
OdpowiedzUsuńPrzez takie "nie halo" trzeba przejść i tyle. i nic niestety nie pomoże, że milion ludzi powie Ci: nie martw się, będzie lepiej. Trzeba przez to przejśc do końca i pewnego dnia obudzi się człowiek i spojrzenie na świat będzie inne. Życzę Ci tego, jak najszybciej.
Anka
Też uwielbiam długie dni.Dlatego wolę zdecydowanie lato od zimy.Podziwiam Cię za ten bieżnik.Wygląda ślicznie ale jak pomyślę ile takich samych elementów trzeba wykonać aby powstało to cudo, to nie dałabym chyba rady.Lalkę dalej pięknie stroisz.Bardzo fajnie z tym bolerkiem wygląda.Co do Twojego samopoczucia to po pierwsze wiesz przecież jak piękne jest zakończenie bajki o Kopciuszku wybierającym mak z popiołu? A po drugie czy nie zastanawiałaś się że to może otoczenie jest nie dokońca "halo" a nie Ty? Warto nieraz naprawdę spojrzeć na pewne sprawy właśnie z takiej pozycji.Komentarzem napisanym u mnie doprowadziłaś do zakręcenia się łezki w oku ze wzruszenia.Bardzo serdecznie Ci dziękuje.Pozdrawiam Cię baaaaaardzo serdecznie życzac samych radości i pogody ducha.
OdpowiedzUsuń