Remont szczęśliwie zakończony i to z dobrym efektem, produkt uboczny to porządek w kuchni jakiego dawno nie było.
A drzwi się u nas niemal nie zamykają - ledwo pojechał mój brat z familią, a już pojawiła się moja teściowa.
Przez to mało się działo na robótkowej niwie, zwłaszcza dekupażowej.
W tej chwili jestem w trakcie lakierowania trzech, a może czterech rzeczy: przybornika na długopisy czy inne takie, dwóch segregatorów oraz tacki. Potrzeba jeszcze wielu warstw lakieru, ale pokażę jak wyglądają.
jeżeli chodzi o tackę, to kupiłam ją na wyprzedaży staroci, była przez kogoś pomalowana, oklejona obrazkami z gazety, myślę, że to niezbyt udana praca szkolna jakiegoś dziecka była. Usunięcie tych wszystkich warstw kosztowało mnie dużo pracy.









Ale sliczne! Tacke tez kiedys mialam do oczyszczenia z gazet i tony kleju. Pieknie wykonczylas te rzeczy. U mnie tez gosciowo... I juz padam... Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńŚliczne prace. Taca jest niesamowita.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie:)
uwielbiam motyw róż w zasadzie na wszystkim,pięknie Ci wyszły te prace, taca jest idealna :-)
OdpowiedzUsuń