Followers

niedziela, 15 maja 2011

Wiosna w ogrodku/ Foråret i haven

Te zdjecia, przedstawiajace niektore rosliny z mojego mini-ogrodka sa specjalnie umieszczone dla Ani-Hrabiny. Ale takze dla wszystkich innych, ktorzy mnie odwiedzaja. Wsrod autorow sledzonych przeze mnie blogow jest wiele milosnikow roslin.
Ostatnio mam, jak pisalam, problemy, mozna powiedziec, ze jestem na zakrecie zycia, za ktorym nie wiem, co jest. Spekulacje na temat obecnej sytuacji i przyszlosci powoduja, ze jestem bardziej wycofana, niz zawsze. Wiem, ze niektore osoby przywiazuja ogroma wage do komunikacji poprzez komentarze. Mnie jest niekiedy trudno sformulowac komentarz, ktory bylby czyms wiecej niz tylko fajne, ladne itp.
A ze nie odpowiadam na komentarze u siebie, no chyba ze komentarz zawiera pytanie, wynika z tego, iz nie wierze, ze ktos zajrzy jeszcze raz...

8 komentarzy:

  1. Śliczny te mini ogródeczek.Jeszcze raz się potwierdzło ze "małe jest piękne".
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. Miło mi:)) Te bratki z dwóch ostatnich zdjęć ujęłaś w śliczną "ramkę" donicy, kamiennej podejrzewam lub b. dobrze udającej kamienną. I to co wpadło mi w oko: konewka - białą lub coś w ten ton i latarenka, która jest śliczna.

    Wiesz, jeśli czujesz, że nie masz natchnienia, to chyba znak, że tak trzeba. Odsunąć się, spojrzeć na wszystko z dystansu, odpocząć, czy co tam jeszcze. Lepiej czasami pomilczeć, niż robić coś na siłę. Tak sądzę. Mam nadzieję, że to wszystko odwróci się w dobrym kierunku, że znów będzie tak, jak powinno być.
    A wiesz, że ja wracam do komentarzy:))


    pozdrawiam


    Anka

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiem, Aniu, ze wracasz zawsze szukajac odpowiedzi na swoje pytanie. To bardzo fajne jest. Wiem, ze lubisz roslinki i znasz sie na nich. Ta donica z bratkami jest zrobiona ze zwyklej gliny, ale ma taki szarobrazowy kolor. Konewke kupilam rok temu w Polsce, w Biedronce za jakies smieszne grosze. Byla jasnozielona, ale wyblakla i zrobila sie jasnozolta. Jej zaleta jest to, ze sitko jest na stale, wiec nie cieknie na zlaczeniu.
    A latarenka - typowy dunski zwyczaj, jesienia, zima, gdy dni sa koszmarnie krotkie i wieje - mozna sobie taka swiece zapalic na dworze, przed wejsciem na przyklad. Jest dosyc lekka, wiec wlozylam do srodka troche kamieni, by ja obciazyc.

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie takie donice to coś, co kocham! u nas są koszmarnie drogie, ale na stronie internetowej znalazłam sposób na przemalowanie zwykłego plastiku tak, że będzie udawał kamień. Choć tyle mogłabym zrobić, dla wyglądu, bo sama i tak wiedziałabym, że to nie to, czego szukam. Twoje wyglądają po prostu bosko! i tak, jak pisałam wcześniej, z tymi bratkami kompozycja rewelacyjna.
    Ja takie latarenki mam w domu, to znaczy nie takie dokładnie, ale podobne. I też idą w użycie w czasie zimy. A konewka aż trudno uwierzyć, że miała zielony kolor. Sama nie mam żadnej, muszę poszukać i... tak jakoś schodzi, że nadal nie mam.

    Trzymaj się dzielnie w tym, co się dzieje dookoła Ciebie!

    Anka

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo się cieszę że zechciałaś przyjąć Aniołka.
    Pozdrawiam Cię baaaaardzo serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo szczerze zycze Ci pomyslnego wyjscia z zyciowych zakretow.Pieknie szydelkujesz!Podrawiam niedzielnie i zapraszam.

    OdpowiedzUsuń
  7. ja tez z ciepla mysla sie dolaczam, zakrety w zyciu zawsze sa i beda.... trzeba zwolnic, zmienic bieg i delikatnie jechac dalej, bedzie dobrze!!!Trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękny Twój mini ogródek. Kiedyś marzyłam o domku z ogródkiem choćby takim malutkim, ale wyszło inaczej. Mam nowe mieszkanie i ten sam ogródek, który w tym roku jest traktowany "z doskoku", ponieważ wszystko związane z nowym zajmowało i nadal zajmuje sporo czasu.
    Nawet nie miałam na tyle czasu, by zauważyć rozkwitające kwiaty, a często wpadałam do ogródka, gdy większość już przekwitła.
    Kwiatki tworzące kępki pięknie wyglądają w donicach poustawianych w różnych punktach ogródka, jak choćby Twoje bratki.
    Kiedyś miałam floksy szydlaste (płożące) posadzone w donicy - pięknie spływały po donicy i dawały wspaniały efekt.
    Ostatnio nie było mnie w sieci i teraz zaczynam odrabiać zaległości w odwiedzaniu. Jeśli chodzi o powroty, to ja wrazam do komentarzy.
    Mam nadzieję, że przebrniesz przez zawirowania i przeciwności, a potem będzie tylko dobrze i lepiej.
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń